Kurs mailowy · 0 zł · siedem dni, jeden krok dziennie, dziesięć minut

Większość poradników o uważności zakłada, że masz wolne popołudnie i ciche mieszkanie. Ten kurs zakłada coś innego: że masz zwykły dzień, w którym już wszystko jest zajęte.
Przez siedem dni dostaniesz jeden mail dziennie. W każdym jeden krok i jedna praktyka do zrobienia tego samego dnia. Pierwszego dnia nie potrzebujesz ani jednej dodatkowej minuty - zaczynamy od czegoś, co i tak robisz. Szóstego dnia siedzisz dziesięć minut, jeśli zechcesz.
Nie ma tu obietnicy, że po tygodniu wszystko się zmieni. Siedem dni to za krótko i powiem Ci o tym wprost w ostatnim mailu. Jest natomiast realna szansa, że po tygodniu będziesz mieć jedną praktykę, którą naprawdę umiesz i do której wracasz.
siedem maili, każdy do przeczytania w dwie minuty
siedem praktyk, od czterdziestu sekund do dziesięciu minut
trzy narzędzia dostępne tylko w kursie: mapę własnego dnia, kotwicę na trudny dzień i wieczorny przegląd, który zostaje na dłużej
odpowiedź od autora, jeśli napiszesz - czyta wszystkie maile
Dzień nr 1
Trzy oddechy w progu, zanim wejdziesz
(40 sekund)
Dzień nr 2
Ciężar stóp - wieczorem w łóżku
(1 minuta)
Dzień nr 3
Oddech na moment, w którym jest źle
(1-5 minut)
Dzień nr 4
Nazwanie tego, co się w Tobie podnosi
(5 sekund)
Dzień nr 5
Jeden posiłek albo jedna droga bez drugiego zajęcia
(15 minut, ale nie dodatkowych)
Dzień nr 6
Dziesięć minut siedzenia, rozpisane minuta po minucie
(10 minut)
Dzień nr 7
Wybór jednej rzeczy, która ma zostać na dłużej
(5 minut)
Pierwszego dnia nie dokładasz do dnia ani jednej minuty. Szóstego dnia potrzebujesz dziesięciu. Tak wygląda cała krzywa.
Czego tu nie ma: obietnic zdrowotnych, wymogu siedzenia po turecku i zakładania, że masz czas, którego nie masz.
Ile to kosztuje: 0 zł. Nie ma wersji płatnej, nie ma dopłaty na końcu, nie ma karty do podania. Zapisujesz się adresem e-mail i tyle.
Tak. Nie ma wersji rozszerzonej, nie ma dopłaty w piątym mailu i nie podajesz karty. Fundacja utrzymuje się z innych źródeł, a ten kurs jest po to, żeby ktoś, kto nigdy nie próbował, mógł spróbować bez ryzyka.
Pierwsze cztery dni to razem mniej niż trzy minuty. Piąty dzień nie dokłada nic - bierzemy czynność, która i tak się wydarzy. Jedyny dzień, który wymaga wygospodarowania czasu, to szósty i wtedy chodzi o dziesięć minut. Jeśli i tego nie ma, zrób pięć.
Nic. Maile przychodzą dalej i żaden nie zaczyna się od wyrzutu. W ostatnim mailu pokazujemy badanie, z którego wynika, że pominięty dzień praktycznie nie wpływa na budowanie nawyku. Nie ma tu serii do zepsucia.
Nie musisz. Sześć z siedmiu kroków robi się na stojąco, w ruchu, przy stole albo w łóżku. Jedyne siedzenie jest szóstego dnia i odbywa się na zwykłym krześle, ze stopami na podłodze.
Kurs prowadzi Marek Giętkowski, założyciel Fundacji Filozofia Serca. Nie jest psychologiem ani psychoterapeutą - treści opiera na badaniach i podaje źródła, a tam, gdzie potrzebny jest specjalista, mówi o tym wprost.